Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Nastpny temat
Pomoc dla świeżych adeptów shinkendo...
Autor Wiadomo
Sebastian ?liwi?ski
Administrator
Sensei SSWS


Doczy: 12 Lip 2007
Posty: 1430
Skd: Bytom
Wysany: 2008-11-25, 21:59   

Bokken napisa/a:

Następnym razem, dwa razy się zastanowię zanim cokolwiek tu napiszę by nie być posądzonym o wymądrzanie się czy cóś :idea:
Pozdrawiam


Radzę zwrócić uwagę na godziny umieszczenia postów :-D
Gdy rozpocząłem pisanie mojego postu nie widziałem twojego. Tak samo jak ty mojego, który został stworzony w odstępie czasu 3 minut.
Niemniej jednak zgodziliśmy się w wypowiedziach z tym , że ja byłem bardziej dosadny.

Piotr A napisa/a:

Ktoś jeżdzi po seminariach bo chce, ktoś nie jeździ, bo nie chce i to osobista sprawa każdego z osobna. Nie trzeba tego rozpatrywać w kategoriach kto się wymądrza, kto nie i czy ktoś ma do tego prawo.


Ja też uważam , że uczestnictwo w seminariach jest indywidualną sprawą każdego adepta. Ani nie widzę w tym nic dziwnego , ani tego nie neguje ani nie mówię, że nie pochwalam ... więc nie rozumiem co chciałbyś wytknąć ?
Co do wymądrzania to zwróciłem szczególną uwagę na jeden fakt , który poparł również Bokken że to nie w tym dziale powinna trwać dyskusja na temat tego co robiliście na seminarium - bo akuratnie w tym dziale to wymądrzanie się i przechwałki !!!
Został utworzony temat o tym seminarium więc proszę go kontynuować myślę , że nie jedna osoba z zainteresowaniem przeczyta co się na nim odbywało.


Oss 8-)
 
 
Kamil Cz
Administrator
good guy


Doczy: 26 Mar 2008
Posty: 397
Skd: Tarnowskie Góry
Wysany: 2009-10-10, 21:23   

Ostatni czwartkowy trening shinkendo skłonił mnie do pewnych przemyśleń.

Praktycznie zawsze robimy w trakcie rozgrzewki goho no kamae i happo no kamae (pięć i osiem kamae). Na początku człowiek traktuje to jako "jedne z kolejnych ćwiczeń". Później przyjmuje to jako standard i nie zastanawia się dłużej nad celem wykonywania. Ot jedno z kolejnych ćwiczeń rozgrzewkowych... duży błąd....

Kiedyś chciałem napisać artykuł o ashisabaki. Przesłałem go Sensei'owi, czekając na jego zdanie. Po pewnym czasie odpowiedział mi, że artykuł co prawda całkiem przyzwoity, ale to z czym osoby mają problem to nie to jaki jest sens danych kroków. To z czym osoby mają problem to zachowanie pozycji kamae.

Przyzam, że choć potakiwałem wtedy, to nie bardzo rozumiałem co miał na myśli "Jak to? Przecież co trening wykonujemy goho i happo no kamae. Ponadto Sensei zawsze zwraca nam baczną uwagę na kamae... Z czym tu mieć problemy?"- takie miałem myśli.

Na ostatnim czwartkowym treningu wykonywaliśmy 6 elementów ippondachi - jednego z podstawowych układów. Pamiętam, ze choć nie wykonywaliśmy go wcześniej dużą ilość razy, to nie miałem większego kłopotu z zapamiętaniem ruchów... Gdy Sensei wziął mnie na środek by pokazać wszystko to gdy przyszło mi wykonywać ippondachi, nie tylko się pomyliłem, ale nie byłem pewny swoich ruchów (a wg. mnie w sztuce walki nie ma nic gorszego niż nie być pewnym swoich ruchów). Podobnie było, gdy wykonywaliśmy ippondachi na Węgrzech. Brak pewności również mi doskwierał.

Gdy przyszło do treningu z partnerem, przypomniałem sobie co Sensei cały czas mówił: kamae. Zapominałem o pewnym kamae. Dlatego cały czas coś mi nie wychodziło. Gdy tylko zacząłem je stosować to szło mi znacznie lepiej. Oczywiście nie jestem jeszcze w stanie wykonać ippondachi bardzo szybko, ale zyskałem coś dużo bardziej istotnego: Zacząłem zyskiwać pewność swoich ruchów. Jak powiedział Sensei Layos: „Najważniejsze są technika, rytm i wyczucie czasu. Gdy to opanujecie to szybkość i siła przyjdą same”.
Paru osobom zamiast powiedzieć co mają zrobić za ruch, stwierdzałem że mają zrobić takie a takie kamae. Efekt był dużo lepszy, bo sami dochodzili do tego jak mają to zrobić. A takiej wiedzy trudniej się pozbyć…

Oczywiście da się wykonywać ippondachi bez zachowania kamae, ale wtedy zawsze będziecie mieli wątpliwości w głowie w trakcie wykonywania układu. W końcu przyjdzie taki dzień, że przyjdziecie na trening wykończeni psychicznie i nie będziecie w stanie myśleć nad każdym momentem układu. Wtedy dopiero zaczniecie się mylić, gdyż oparliście całą swą wiedzę nie na tzw. pamięci mięśniowej, a na swoim umyśle... Nauczyliście się układu, ale nigdy go nie zrozumieliście go. Oczywiście nie oznacza to, ze nie będziecie dobrzy. Zapewne będzie wiele osób, które będą podziwiać was za wasze umiejętności i za to, że umiecie wykonywać ten układ. W głębi jednak, cały czas będziecie czuć, że brakuje wam czegoś bardzo istotnego. Nie będziecie w stanie rozwinąć dalej techniki. A wtedy pozostaje albo zmiana, albo wycofanie się…

Sam miałem tak, gdy raz jeden przyszedłem na trening bardzo zmęczony. Myliłem się we wszystkich momentach gdzie normalnie przez chwilę zastanawiam się nad następnym ruchem. Wtedy jednak nie potrafiłem w żaden sposób się skupić, co skutkowało straszliwymi błędami. Byłem bardzo zdenerwowany: „Proste układy. Wykonywałem je wiele razy. Dlaczego teraz mi nie wychodzą?! Nie mogę przecież wypaść tak przed innymi…”, myślałem w rozdrażnieniu, co powodowało tylko większe pomyłki. To był ważny dzień dla mojego shinkendo: Dzień w którym dowiedziałem się, że umiem jeszcze bardzo mało…

Mój bardzo długi wywód mogę jedynie zakończyć słowami: Sensei miał racje… Ale jak to z reguły bywa, rację tą dostrzega się dopiero po pewnym czasie, a zaczyna się ją rozumieć jeszcze później…
 
 
 
Agnieszka
Agnieszka


Doczya: 03 Lip 2009
Posty: 156
Skd: Poręba
Wysany: 2009-10-15, 18:01   

Kamil odpracował autoanalizę,co i mnie skłoniło do pewnych refleksji.
Mianowicie,i ja przekonałam się,że Sensei miał rację ,pocieszając nas ,nowych adeptów Aikido,załamanych,że nic nie kumamy:W pewnym momencie wam się rozjaśni(w głowach),ćwiczcie cierpliwie i nie przejmujcie się...
Na początku szło pod górkę.Potem czułam się podbudowana,gdy zaczęłam odróżniać pewne waza od siebie;dwie z nich miałam nawet wrażenie,że wciąż ćwiczymy i je w miarę zapamiętałam.
Ostatnio przejrzałam kxero,do którego mnie niezbyt ciągnęło,i wyobrazcie sobie,że te 5 technik kojarzę:)))Nie twierdzę,broń Boże,że mnie oświeciło,ale moje samopoczucie zdecydowanie się poprawiło... :) Mam nadzieję,że lody zostały przełamane i będzie mi łatwiej.

Tym optymistycznym akcentem kończę i życzę wszystkim najlepszego w sobotę :-D
 
 
Wywietl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie moesz pisa nowych tematw
Nie moesz odpowiada w tematach
Nie moesz zmienia swoich postw
Nie moesz usuwa swoich postw
Nie moesz gosowa w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org poprawka v1.1 by DRaGoN